Genowefa zaczyna dzień od herbaty. Na przeciw biurka kierowca czeka na wypisanie dokumentu i wyjazd w trasę. Genowefa ze stoickim spokojem wypisuje dokument popijając herbatę, którą jej zaparzyłam. Kierowca opuszcza nasze biuro. Mija 20min dzisiejszego dnia w pracy, Genowefa robi sobie śniadanie. Powoli wyciąga kanapki, kroi czerwoną paprykę, której zapach unosi się w całym biurze. Śniadanie zajmuje jej 15min po czym udaje się do palarni na papierosa. Przez 2,5 godziny Genowefa skupia swoją uwagę na wypisaniu 3 faktur. Wychodzi na godzinkę, załatwić swoje ważne sprawy. Wróciwszy po 2 godzinach, Genowefa zasiada do drugiego śniadania (a może jada w domu i jest to jej trzecie?). Dzisiejszy czas spędza na dyskutowaniu o podwyżce cen masła. Co kilka chwil pada z jej ust na przemian "ojej", "mmm", "to straszne". Genowefa też jest wyśmienitym doradcą. Słucha wszystkich rozmów i wypowiada się (mniej lub bardziej) w temacie zasłyszanych historii. Genowefa musi słyszeć wszystko i wszystko wiedzieć. Nie ważne co robi w danym momencie, pełna poświęcenia odejdzie od swoich obowiązków by wysłuchać każdego. Sądzę, że jest najlepiej poinformowaną osobą w firmie ale nie mam pewności bo nie znam jeszcze wszystkich. Genowefa jest bardzo spokojną kobietą, potrafi siedzieć długimi minutami patrząc przed siebie lub na stocznię, którą widać z okna. Dziś miała spokojny dzień, nie przemęczyła się.
czwartek, 30 sierpnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)