środa, 27 lutego 2008

sso sie stao

Gdy w ubiegłym tygodniu Genowefa chodziła poddenerwowana stawiałam na Syndrom Napięcia Przedmiesiączkowego. Gdy jednak syndrom ten przedłużał się to wczoraj doszłam do wniosku, że to menopauza. Choć Genowefa jest jeszcze młoda ("mam dopiero 40 lat!") co sugerowałoby kryzys wieku średniego. To tłumaczyłoby jej chęć wykazania się na płaszczyźnie zawodowej, prywatnej z jednoczesną chęcią lewitowania i sufitowania. Oczywiście to ostatnie wychodzi jej rewelacyjnie. Na prawdę robi kobieta postępy. Teraz nie sufituje tak 'na bezczelnego' tylko wyciąga zupełnie niepotrzebne nikomu dokumenty i wertuje je całymi dniami. Bierze też czynny udział w dyskusjach co chwilę zadając pytanie "ale o co chodzi?".

piątek, 8 lutego 2008

klucz od palarni i dyskrymiancja

Genowefa nadal wertuje kartki ze stoickim spokojem. Całe szczęście dziś są to inne kartki więc się Genowefa nie nudzi. Ktoś zabrał klucz od palarni. Ponieważ Genowefa zapłaciła połowę za dorobienia tego klucza ma prawo do tego by być w jego posiadaniu a tu nie ma tak i ciągle ktoś go pożycza. Nic, że zabrała go osoba, która zapłaciła drugą połowę za jego dorobienie. Jednoznacznie jest to jawna dyskryminacja Genowefy. Nie dość, że kiedy owy klucz był szukany przez 3 osoby a jej nie było padło podejrzenie, że Genowefa wyszła na papierosa i jest w jego posiadaniu to jeszcze młodzi pracownicy mają tyle dni urlopu ile ona. Ba! Nawet zarabiają tyle samo!!! Chciałam jej powiedzieć, że powinni więcej niż ona bo w przeciwieństwie do niej zarabiają swoją pracą a nie bezczynnością ale stwierdziłam, że nie mam na to czasu. Robiąc trzy rzeczy na raz i zerkając na jej medytację ... odechciało mi się rozmawiać z nią w ogóle.
Zauważyłam natomiast, że nie tylko ja mam takie odczucia. "Stado" odrzuciło biedną Genowefę. Ale nie jest tragicznie bo Genowefa nie alienuje się, nie jąka, nie zamyka w sobie tylko narzeka na wszystko na co tylko się da... nawet nie potrzebuje słuchacza :)

środa, 6 lutego 2008

pracuś

Genowefa zacięcie pracuje. Wprawdzie nie mam pojęcia po co to robi ale grunt, że nie ogląda sufitu/monitora/okna. Otóż Genowefa wyciągnęła segregator z fakturami wystawionymi w styczniu i ... przewraca kartka po kartce. Biorąc pod uwagę, że faktur jest około 200, do każdej faktury dokument wydania, większość ma jeszcze podpięte KP... trochę tej pracy będzie. Zakładam, że do piątku skończy.

wtorek, 5 lutego 2008

kom bak

Przepraszam. Prawie zapomniałam o tym miejscu.
Genowefa wróciła z urlopu tydzień temu. Wypoczęta, tryskająca energią. II zmiana służyła jej przez prawie cały tydzień. Prawie bo w piątek Genowefa znów wzięła dzień wolnego. Ale to dobrze, bo stres ją zjada. Znowu jest źle, bo nie wszystko jest pisane jak być powinno i trzeba się wielu rzeczy domyślać. Pogoda nie służy bo taka nijaka. Spać się chce... ząb boli :( Raz nawet wyżaliła mi się, że pomimo tego, że miała wszystko zrobione 1h wcześniej to nie mogła wyjść do domu bo dyrektor jeszcze był w firmie. Przykro mi :(
Wszystko wraca do normy...