środa, 5 grudnia 2007

inwentaryzacja

Genowefa przyszła do pracy zmęczona samą myślą, że inwentaryzacja będzie. Genowefa była bardzo zestresowana i zdenerwowana. Myliła się. Na koniec już nic nie widziała ze zmęczenia. Dodam, że owszem, spędziła cały dzień w pracy, z czego kilka godzin na czekaniu aż komisja skończy liczyć towar na magazynie. Sama wymigała się z bycia w komisji inwentaryzacyjnej twierdząc, że ma dużo pracy do zrobienia. Tylko, że liczenie zaczynaliśmy o 15:00 a ona do 14:00 już miała wszystko zrobione.

Brak komentarzy: