Genowefa wróciła z L4 z nową fryzurą. Jak się później dowiedziałam, specjalnie, żeby ładnie wyglądać przed przyszłych teściów swojego syna. Wprawdzie będą się poznawać za jakiś czas ale fryzurę warto już było zrobić.
Pojawił się standardowy zestaw odpowiedzi na pytania Genowefy... jak zawsze moja odpowiedź brzmiała "nie wiem". Ale pytała (o dziwo) również o rzeczy związane z pracą i na te pytania umiałam jej odpowiedzieć.
Prawie na koniec pracy Dorota wychodząc z palarni rzuciła do mnie "Wiesia się do mnie nie odzywa bo ja do niej też nie" :D
piątek, 30 listopada 2007
come back
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz