-Ciężki dziś dzień jest nie? - zapytała mnie dziś Genowefa
-A w czym on Ci taki ciężki? - oburzyłam się
-No tak ogólnie, chyba po tym wolnym - odpowiedziała
No chyba... bo nie sądzę aby był ciężki od pracy. Genowefa, gdy zapytana o to dlaczego nie zrobiła wyliczeń, odpowiedziała, że nie miała czasu. Gdy to usłyszałam parsknęłam głośnym śmiechem rozlewając kawę. Genowefa owszem wystawiła dziś aż 4 dokumenty ale resztę czasu spędza... na niczym. Popatrzy to w prawo to w lewo, to na papierosa wyjdzie, to w sufit popatrzy, to znowu na papierosa...
"Ano jo"^^ ciężki jak cholera, palarnia jest na II piętrze a do windy daleko ;)
środa, 2 stycznia 2008
cięzki dziś dzień
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz