Genowefa spóźniła się dziś tylko 10min. Nie szkodzi, nic się nie stało. Jak zawsze swoim kaczym krokiem powoli poruszała się po biurze. Zaparzyła herbaty i sięgnęła po segregator wcześniej malując usta pomadką w kolorze bliżej nieokreślonym. Patrzyłam przez chwilę co robi. Zauważyłam, że wszystko co chce zrobić zostało mi wczoraj przekazane przez moją szefową. Zastanawiałam się czy jej o tym powiedzieć. Skuszona ciekawością powiedziałam. Genowefa pełna poświęcenia zapisała mi na kartce ceny trzech produktów zamówionych przez jednego z naszych klientów. Nie wiedziałam jak mam dziękować. Prawie się wzruszyłam.
Doszłam też do wniosku, że powinnam się zmienić. Genowefa wszystkie swoje obowiązki wykonuje powoli, niekoniecznie dokładnie, bez pośpiechu. Nawet pieczątkę swoja potrafi przybić w takim czasie w jakim jak stempluję cały komplet dokumentów wraz z ich podpisaniem.
Teraz natomiast się zaczęłam niepokoić gdyż minęło już 30min od kiedy jest w pracy i nie zjadła jeszcze śniadania. Jeszcze mi biedactwo zasłabnie.
Genowefa bardzo lubi być dobrze poinformowaną kobietą. Nie, nie, nie odnośnie pracy jaką ma wykonać. Gdy dzwoni telefon u kogoś innego sama nie wstanie odebrać lecz gdy tylko odłożę słuchawkę od razu chce wiedzieć kto to dzwonił. Rozumiem, że gdy z nią dzwoniący chce rozmawiać to chciałaby wiedzieć kto ale nie, Genowefa chce wiedzieć wszystko. O wszystkim również lubi informować. Ostatnio powiedziała koleżance Joannie, że pod jej nieobecność moja poprzedniczka zobaczyła u niej w szufladzie odcinek z wypłaty. Moja poprzedniczka zdenerwowała się, że Joanna dostała większą premię niż ona. Genowefa dokładnie to pamiętała. Katarzyna z tych nerwów poszła aż na zwolnienie lekarskie. Pierwsze od kiedy zaszła w ciążę. Tak, Genowefa pamięta to jakby to wczoraj było. Aczkolwiek nie mogła sobie przypomnieć jaki to był miesiąc. Dodam tylko na marginesie, że u nas w firmie premie są płacone kwartalnie. Joanna bardzo się zbulwersowała, że ktoś jej szperał w szufladzie. Tłumaczyła, że nigdy nie miała wysokiej premii. Ponieważ Joanna jest w ciąży, Genowefa stwierdziła, że nie powinna się denerwować. Tak, Genowefa ma głowę pełną dobrych rad.
Genowefa wczoraj przesadzała kwiatki. Dwa tygodnie się do tego zbierała. Teraz cierpi bo nie może doczyścić paznokci. Mniemam, że to będzie tematem przewodnim dzisiejszego dnia.
poniedziałek, 1 października 2007
co by tu...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz