czwartek, 4 października 2007

zaskoczenie

Genowefa wiedziała, że potrzebuję półeczki plastikowej na dokumenty. Ponieważ nie miałam czasu pójść po nią do sekretariatu Genowefa pełna poświęcenia oddała mi swoją. To nic, że owa półeczka jest pęknięta wzdłuż i w kilku miejscach jest wyłamany plastik. Doceniam, dziękuję.
Genowefa zajęła się wpinaniem dokumentów. Było tego całe 8 kartek do wpięcia. Pomimo tego, że byłam zajęta wystawianiem korekt podała mi dokument WZ z adnotacją o zwrocie towaru z poleceniem "zadzwoń, zapytaj czy oddali, bo tu pisze, że nie przyjęli, jak chłopaki dostali od Stasia to zrób korektę". No oczywiście, że tak zrobię, w końcu Genowefa jest bardzo zajęta. Jakże jednak mocno się zdziwiłam gdy Genowefa powiedziała, że widziała reklamę Tesco i że mają śliczne kurtki zimowe za 39zł. Zaraz po tych słowach weszła na stronę Tesco by sprawdzić. Chyba nie znalazła ponieważ siedzi w drugim dziale rozmawiając z Dorotą. Na marginesie dodam, że dokumenty nadal czekają na wpięcie do segregatora a rozmawiają przyciszonym głosem, zapewne poufne sprawy firmy są poruszane.

Brak komentarzy: